kronika dnia wydanie drugie

dziś podobnie tak jak wczoraj mamy słoneczną pogodę nadal w nocy mróz a w dzień lekko po wyżej zera rano trochę nagrywałem nagrałem dalsze 3 piosenki zespołu o wl syti w wiadomościach znalazłem ciekawą informację wkleję ją była zamieszczona w serwisie rmf 24 oto ona
?

*
*

*

Gangster Wojciech Franiewski współpracował ze służbami specjalnymi

1 godz. 45 minut temu

Współpraca Wojciecha Franiewskiego ze służbami specjalnymi po 1990 roku to najbardziej prawdopodobna przyczyna wznowienia śledztwa w sprawie śmierci gangstera - dowiedział się reporter RMF FM Mariusz Piekarski. Posłowie śledczy z komisji wyjaśniającej okoliczności śmierci Krzysztofa Olewnika są zszokowani tymi informacjami.

Współpraca Wojciecha Franiewskiego ze służbami specjalnymi po 1990 roku to najbardziej prawdopodobna przyczyna wznowienia śledztwa w sprawie śmierci gangstera - dowiedział się reporter RMF FM Mariusz Piekarski. Franiewski był przywódcą przestępców, którzy porwali Krzysztofa Olewnika. Martwy Franiewski został znaleziony w celi olsztyńskiego aresztu w 2007 roku.

Dwa dni temu śledztwo w sprawie śmierci gangstera wznowił minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, ujawniając jedynie, że zdecydowały o tym nowe okoliczności, choćby w zakresie jego sytuacji osobistej. Dokumenty prokuratury są tajne, ale wynika z nich, że gangster kontaktował się z ludźmi służb specjalnych. W PRL miał współpracować z SB i wiele na to wskazuje, że po roku 1990 został przejęty przez ludzi z nowych służb.

Wtedy zaczyna się łańcuch wręcz nieprawdopodobnych zdarzeń, które wskazują, że nad Franiewskim został rozłożony parasol ochronny. Ochrona ta sięgała wyżej niż służba więzienna.

Reklama

Podczas wizyty papieża w Polsce w 1991 roku Franiewski znalazł się w trzyosobowej delegacji więźniów na spotkanie z Janem Pawłem II. Wręczył papieżowi podarunki, chociaż wcześniej stał na czele więziennego buntu. Wszystkie osoby, które wtedy miały kontakt z papieżem, prześwietlał UOP.

Rok później Franiewski uciekł z wiezienia i ukrywał się przez 5 lat. Kiedy został złapany, kilkadziesiąt razy wychodził na przepustki. Kiedy starał się o przedterminowe zwolnienie, był przenoszony z wiezienia do więzienia. W końcu trafił jednak na łagodny skład orzekający sądu, który dał zgodę na jego wyjście.

Na wolności sądowy kurator zupełnie o nim zapomniał, a w tym czasie Franiewski przetrzymywał Krzysztofa Olewnika.

Śledczych szokuje przede wszystkim cały ciąg nieprawdopodobnych wręcz zdarzeń z udziałem Franiewskiego - to obraz groźnego bandyty, który przez całe lata był pod kloszem. Franiewski ma zupełnie szokującą pozycję. Człowiek, który stał na czele buntu w zakładach karnych, który grypsował, wręczał w 1991 roku papieżowi podarunki. To jest zupełnie irracjonalne, nie wiadomo dlaczego - nie powinien nigdy tego robić - mówił wiceszef komisji Andrzej Dera.

Szokujący jest też fakt swobody, z jaką Franiewski był wypuszczany z więzień. Nawet po tym, jak został złapany po ucieczce, dostał 30 przepustek. Później komuś wybitnie zależało, żeby dostał też przedterminowe zwolnienie, mówi Dera: On uzyskał dopiero w 9. zakładzie karnym. On doskonale wiedział, do którego zakładu jechać, tam, gdzie są bardziej liberalni sędziowie. W każdym pisał wniosek o przedterminowe zwolnienie tak, aż w końcu je dostał.

Franiewski był przywódcą przestępców, którzy porwali Krzysztofa Olewnika. Martwy Franiewski został znaleziony w celi olsztyńskiego aresztu w 2007 roku.

:

*

:

*
*
* A

*

:

*
*

*

*
* !
*
*
*
*

*

, )

* :

.

* :

*

*

*

* *

* :

*
*
*

*
*
teraz dodam coś od siebie wiemy już dużo kim był pszywódca porywaczy pytanie należało by postawić na czyje zlecenie działał komu mógł się narazić ojciec Krzysztofa Olewnika jakiemu lokalnemu baronowi z s l d tego wciąż nie wiemy. w pszeglądzie prasy wzmianki o premierze filmu Kidawy Błońskiego rużyczka pszegląd dużego formatu a tam wywiady z Adamem Harasiewiczem pierwszym polskim laureatem konkursu szopenowskiego z 1955 roku 2 wywiad z Janen Pilchem psze okazji dowiedziałem się, że takzwanym autorytetom wystarczy papka propagandowa robiona pszez publicystów tv n 24 i nic więcej podziwiam. Znalazłem kolejny artykół księdza Tadeusza Isakowicza o ludobujstwie ormian w klejam go tu zapraszam do pszeczytania.
*
*
* blogi

*

*
*

, ,

* *
*

: » » »

PORAŻKA TURECKICH KŁAMCÓW

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, “Gazeta Polska”, 10-03-2010 21:26
POWRÓT

fot. isakowicz.pl

Kongres USA pomimo hipokryzji kilku kolejnych prezydentów zdobył się na powiedzenie prawdy o ludobójstwie Ormian. Powinno to być wskazówką dla tych polskich parlamentarzystów, którzy trzęsąc portkami, boją się uznać za ludobójstwo zbrodnie dokonywane na Polakach przez Stalina i Banderę.

Czytelnik Przedwiośnia pamięta jego początkowe rozdziały, w których Stefan Żeromski w sposób bardzo realistyczny ukazał zagładę Ormian w Baku w Azerbejdżanie. Aby zrozumieć te wydarzenia, które miały miejsce w 1918 r., trzeba cofnąć się aż do XI w., kiedy Turcy podbili Armenię i zburzyli jej stolicę - Ani, w wyniku czego ten kraj chrześcijański znalazł się w wielowiekowej niewoli muzułmańskiej. Wielu Ormian wyemigrowało, zakładając swoje prężne kolonie na Bałkanach i Rusi oraz w Polsce. Polscy władcy, jak i magnaci, wspierali uciekinierów spod Araratu. Ormianie bowiem uważali Rzeczpospolitą za swoją druga ojczyznę i nigdy jej nie zdradzili.

Ci, którzy pozostali w Turcji, byli traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Mimo to potrafili swoją społeczność uczynić silną. Było to solą w oku tzw. Młodych Turków, którzy doszli do władzy w 1908 r. Rzucili oni hasło “Turcja dla Turków”. Wykorzystując wybuch I wojny światowej, hasło to wcielili w życie poprzez decyzję o wymordowaniu całego narodu ormiańskiego.

Od 24 kwietnia 1915 r. władze rządowe rozpoczęły masowe wyrzynanie miast i wsi ormiańskich. Barbarzyństwo tureckich żołdaków przekroczyło wszystko, co do tej pory znał świat. Zabijano nie tylko ludzi, ale i burzono kościoły i biblioteki. Była to więc zagadała całej cywilizacji. Wymordowano 1,5 mln spośród 2 mln Ormian, czyli aż trzy czwarte narodu! Było to pierwsze ludobójstwo w nowożytnych dziejach. Szczupłość miejsca nie pozwala mi szerzej rozwinąć tego tematu. Więcej informacji Czytelnicy znajdą na mojej stronie internetowej oraz w książce Pierwszy holocaust XX wieku pióra prof. Grzegorza Kucharczyka z Poznania, a także w powieści austriackiego pisarza Franza Werfela Czterdzieści dni Musa Dagh. Warto też poszukać w internecie wstrząsających zdjęć niemieckiego lekarza Armina Wegnera .

Przywódcy europejscy nie potępili Turcji. Dlatego też Hitler, widząc bezkarność oprawców, przygotował Holokaust Żydów, wzorując się na działaniach rządu tureckiego.

Ankara, choć dobija się do drzwi Unii Europejskiej, do wymordowania chrześcijańskiego narodu nie tylko nie przyznaje się, ale i szykanuje tych, którzy poruszają ową kwestię. O prawdę o tym ludobójstwie od wielu lat upomina się więc diaspora ormiańska, rozsypana po całym świecie. Dla przykładu, w naszym kraju dzięki jej staraniom, a także dzięki inicjatywie posłów Zbigniewa Ziobry, Marka Jurka i Kazimierza Ujazdowskiego z PiS ludobójstwo to poprzez aklamację potępił Sejm w 2005 r., choć jeszcze rok wcześniej wiceminister spraw zagranicznych Jan Truszczyński (w PRL współpracownik SB, a obecnie urzędnik w Brukseli) starał się storpedować uroczystości ku czci pomordowanych. Ludobójstwo uznał też Watykan, a papież Jan Paweł II podpisał dwa oświadczenia. Wiele innych państw także wydało podobne deklaracje.

Do tej pory jednak nie uczyniły tego USA. Ta postawa, typowa dla administracji amerykańskiej, wynika z tego, że Turcja jest “niezatapialnym lotniskowcem”, a prawda, gdy trzeba spierać się o szyby naftowe, po prostu w Waszyngtonie nie ma większego znaczenia. Ormianie amerykańscy kilkakrotnie wnosili pod obrady parlamentu postulaty o uznanie ludobójstwa, ale za każdym razem torpedowali je kolejni prezydenci. Barack Obama też okazał się zakłamany. W końcu jednak udało się, gdyż w tych dniach Kongres uznał zagładę Ormian za ludobójstwo. Powinno to być wskazówką dla tych polskich parlamentarzystów, którzy trzęsąc portkami i czapkując przed ambasadorami obcych państw, boją się uznać za ludobójstwo zbrodnie dokonywane na Polakach przez Stalina i Banderę. Taka lękliwa postawa doprowadza do tego, że nacjonaliści ukraińscy szykanowali ostatnio bezkarnie nawet polskie rodziny, które chciały się pomodlić na miejscu, gdzie wymordowano mieszkańców Huty Pieniackiej. Bezkarnie, bo m.in. Radek Sikorski tradycyjnie chował głowę w piasek.

Co więcej, znów uaktywnili się obrońcy oprawców. Na przykład Piotr Tyma, szef Związku Ukraińców w Polsce, protestuje przeciwko nazywaniu UPA bandami. Odpowiada mu jede

Published in: on Marzec 11, 2010 at 12:11 pm Komentarze (1)

środa kronika dnia .

dziś jest ładny dzień słoneczny tylko żeby jeszcze chciało być ciepło a tu to ohydne zimsko sięuparło i stooi jak ta skamielina ani ją ruszyć wybrałem się w wyobraźni w podruż i o to gdzie za jechałem.
Weilheim in Oberbayern (krócej Weilheim i.OB.) – miasto w Niemczech, w Bawarii, w rejencji Górna Bawaria, stolica powiatu Weilheim-Schongau, około 45 km na południowy zachód od Monachium, nad Ammer, przy drodze B2 i liniach kolejowych (Weilheim in Oberbayern – Landsberg am Lech/Mering - Augsburg i Monachium - Innsbruck).to w wyobraźni a teraz co u mnie rano po śniadaniu pożądkowałem foldery w komputerze utworzyłem oddzielny folder dla nagrań zespołu a t b fajna muzyka i taneczna i do posłuchania dość łagodna w mediach wielkie blebleble nic ciekawego w gazetach tak że.To tyle jeżeli chodzi o aktualne wydażenia dziś mamy rocznicę powstania anty chińskiego w tybecie 52 lata temu dalaj lama był zmuszony udać się na emigrację do indii
Tybet - region geograficzno-historyczny w Azji
Tybet (Wyżyna Tybetańska) - wyżyna w Azji
Tybet (Tybetański Region Autonomiczny) - jednostka administracyjna Chin
Tybet (Centralny Rząd Tybetański) - tybetański rząd na uchodźstwieznalazłem ciekawy artykół na temat relacji polsko rosyjskich artykół pochodzi z gazety polskiej poniżej go wklejam.

*

: Wyszkowski, “Gazeta Polska”, 08-03-2010 14:21
POWRÓT

fot. wyszkowski.com.pl

Jeżeli powiemy, że w Katyniu nie było ludobójstwa, uznamy, że Polacy - jedyny naród, na którym ludobójstwa dokonały jednocześnie i w zmowie oba najstraszniejsze totalitaryzmy - sami przyznają swoim katom prawo do wypowiadania się w ich imieniu.

Uchwalenie konstytucji 3 maja 1791 r. miało doprowadzić do wyzwolenia się Polski z rosyjskiej strefy wpływów. Caryca miała jednak wsród polskich elit politycznych agenturę tak silną, że nakazała zorganizowanie spisku w celu “polsko-rosyjskiego pojednania”. Polscy zdrajcy przystąpili do niego 27 kwietnia 1792 r. w Petersburgu, ale by oszukać opinię publiczną, napisany przez gen. Popowa tekst ogłosili 14 maja 1792 r. w miasteczku Targowica. Polska została wymazana z mapy Europy, a polskość zaczęła być represjonowana. Ta metoda była później wiele razy z powodzeniem stosowana.

17 września 1939 r. Związek Sowiecki w porozumieniu z III Rzeszą dokonał agresji, której celem była ostateczna likwidacja państwa polskiego. Natychmiast przystąpiono do masowych represji. 5 marca 1940 r. kierownictwo sowieckie wydało rozkaz wymordowania polskich elit. 3 kwietnia ludobójstwo zostało rozpoczęte (w Estonii w likwidacji tamtejszych elit wziął udział ojciec Putina). Gdy rząd polski zażądał zbadania informacji o zbrodni w Katyniu, Sowieci zerwali stosunki dyplomatyczne. W Moskwie napisano akt PKWN, a Armia Czerwona ustanowiła w Polsce władzę agentów NKWD.

Dzisiaj znowu jakiś Popow pisze carowi Putinowi nowy scenariusz pojednania i znowu znajduje w Polsce chętnych pomocników.

Rozumiem, że działacze PZPR używają 70. rocznicy sowieckiego ludobójstwa na Polakach, żeby dowieść, iż po 20 latach od upadku Związku Sowieckiego nadal pozostają wiernymi pachołkami Rosji i z tego powodu nie warto czernić papieru. Ale gdy prymas udaje, że niczego nie rozumie ani z historii Polski, ani choćby z własnego życiorysu i ogłasza: “To jest moment, gdzie powinniśmy stać razem … nie tylko jako Polacy, ale także jako Polacy i Rosjanie czy jako Polacy i Niemcy … to są ludzie, którzy zapłacili najwyższą cenę za to, że stali się częścią takiego czy innego narodu”; gdy minister spraw zagranicznych i marszałek sejmu radzą prezydentowi, żeby do Katynia nie jechał, bo będzie tam przeszkadzał generałowi KGB-NKWD; gdy premier usłużnie biegnie na wezwanie do naigrywania się z mordu katyńskiego w akompaniamencie rozwieszanych w Moskwie portretów Stalina - to trzeba parę rzeczy oczywistych przypomnieć.

Od czasu wizyty w Moskwie premiera Tadeusza Mazowieckiego, który powtarzał za Gorbaczowem, że “sprawę Katynia należy oczyszczać”, Rosjanie i ich polska agentura zrobili wiele, żeby ludobójstwo sprowadzić do rangi jednej z licznych zbrodni wojennych, a najlepiej nazwać je jedną ze “zbrodni Stalina”. Obecna inicjatywa premiera Putina ma do tego ostatecznie doprowadzić. Dlatego na partnera wybrał sobie premiera Tuska, a wizytę w Katyniu prezydenta Kaczyńskiego uznał za “podróż prywatną”.

Polska nie może wyrazić zgody na tę manipulację. Prezydent Polski, jako wybrany w wyborach powszechnych reprezentant narodu, jest uosobieniem majestatu Rzeczypospolitej - bytu nadrzędnego wobec wszelkich relacji partyjnych i sondażowych. Dlatego w takich miejscach jak Katyń i Auschwitz jego obecność jest konieczna. Wymaga tego także całkowicie pragmatyczny wzgląd na dobro przyszłej polityki polskiej i europejskiej.

Katyń, Charków i Miednoje są symbolami tej samej ludobójczej akcji, którą na terenie okupacji niemieckiej symbolizują Auschwitz, Akcja A-B, Palmiry czy Piaśnica. Władze państwa sowieckiego w porozumieniu z władzami państwa niemieckiego opracowały, uzgodniły i zrealizowały plan wymordowania polskiej elity narodowej w celu ostatecznego zniszczenia polskości i przekształcenia polskich mas społecznych w pozbawionych poczucia narodowego niewolników eksploatowanych przez oba totalitaryzmy.

Tak jak istota pojednania izraelsko-niemieckiego polega na uznaniu przez Niemcy winy za ludobójstwo na Żydach, tak samo znakiem uczciwej woli naprawy stosunków z Polską jest zdolność Rosji do uznania winy za ludobójstwo na Polakach. Omijanie tej kwestii lub sprowadzenie ludobójstwa do poziomu “błędów i wypaczeń” stanowi dowód, że Rosja nadal - jak w roku 1792, 1920, 1939 i 1944 - dąży do upokorzenia i zniewolenia Polski i Polaków.

Kai

Published in: on Marzec 10, 2010 at 3:36 pm Komentarze (1)

Starszy pan wciąż wspomina.

Oj czytało się dziś czytało dla od świerzenia pamięci pszypomniałem sobie działalność twórczą Juljana Tuwima Josefa conrada i Konstantego ildefonsa Gałczyńskiego o Tuwimie nie ma zbyt wiele informacji obydwaj Tuwim jak i Gałczyński wrócili po drugiej wojnie światowej do Polski niestety ulegli zaczadzeniu socrealizmem pisali bzdury szkoda, że tak się stało u Gałczyńskiego wyszło śmiesznie bo jego twórczość została skrytykowana pszez Adama Ważyka jako drobno mieszczańska.Szkoda, że Gałczyński i tuwim nie dożyli do pszełomu październikowego 1956 roku. Wielu ludzi pszeszło do pożądku dziennego nad flirtem z socrealizmem po traktowało to jako nie wiele znaczący epizod liczy się wszak cała twórczość żyje ona po dziś dzień i to jeśli chodzi o utwory literackie Tuwima czy Gałczyńskiego

Published in: on Marzec 9, 2010 at 11:55 pm Komentarze (2)

ftorek kronika dnia.

Rano po śniadaniu trochę robiłem pożądki na folderach w komputerze puźniej od słuchałem pszegląd prasy był poświęcony bespieczeństwu energetycznemu polski jest moda na p r elowskie resentymenty tworzenie w sosnowcu muzeum poświęconemu Edwardowi Gierkowi próbuje się na siłę gloryfikować jego dekadę żądzenia w polsce z łaski kremla naród nic w tej mierze mie miał do powiedzenia. A jednak są tacy którzy ponownie by chcieli zakłamywać historię to już pszerabialiśmy w p r elu właśnie czy ten gość nie pamięta kolejek po mięso jeśli chodzi o takie rzeczy jak lodówki nie można było ich kupić tylko trzeba było załatwiać pożądnego szamponu do włosów nie można było kupić tylko radziecki rusałka robiony na amoniaku psujące się telewizory kolorowe zresztą nie wiele w telewizji szczepańskiego było do oglądania. Ale niektórym ludziom odbijaz petryfikował Tusk c b a i tak pewne rzeczy wychodzą na wiechrz jak to że pan marcin Rosół pszygotowywał drzewieckiego do zeznań pszed komisją hazardową. I co zwolni premier pana Wojtunika za nie dopatrzenie? .

Published in: on at 8:26 pm Komentarze (0)

Starszy pan znowu wspomina.

Noo jakoś zebrało mi się na wspominki kolejną adaptacją słuchowiskową w trójce była w roku 1978 powieść Tadeusza dołęgi mostowicza doktur murek wtedy mi się spodobała poniżej pszytoczę omówienie telewizyjnego serialu opartego o tą powieść.
Doktor Murek

Doktor Murek - polski serial telewizyjny będący adaptacją powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.

Treść

Historia życia urzędnika magistratu, Franciszka Murka. Zostaje zwolniony z pracy na skutek bezpodstawnych oszczerstw na temat jego rzekomej lewicowej przeszłości politycznej. Po utracie państwowej posady przyjmuje tożsamość cudzoziemca Franza Klamma i robi karierę w arystokratycznych salonach Warszawy jako mistrz okultyzmu.-(

Published in: on at 4:57 pm Komentarze (1)

Starszy pan wspomina

w adaptacjach słuchowiskowych powieści nie tylko specjalizowała się Warszawa ale dzielnie wspomagała ją rozgłośnia radiowa w Krakowie jej dziełem były powieść stanisława lema Niezwyciężony i powieść Józefa Konrada Zwycięstwo i inne dziś zamieszczę omówienie powieści Niezwyciężony.
Niezwyciężony – powieść Stanisława Lema wydana po raz pierwszy w 1964 roku w zbiorze z opowiadaniami pod tytułem Niezwyciężony i inne opowiadania. Opowiadanie z gatunku hard science fiction.

Fabuła

Kosmiczny krążownik drugiej klasy Niezwyciężony ląduje na planecie Regis III. Celem przybycia statku kosmicznego jest odszukanie Kondora – bliźniaczej jednostki, która lądowała tu wcześniej i z którą stracono łączność. Zachowując najwyższe środki bezpieczeństwa załoga rozpoczyna poszukiwania. Jednocześnie naukowcy przystępują do badań planety, starając się określić źródła potencjalnego zagrożenia. W trakcie poszukiwań zaginionego okrętu odkryte zostają nieznane konstrukcje, tworzące prawdopodobnie odpowiednik ziemskiego miasta. Podczas gdy grupa badaczy dokonuje zwiadu ruin, trzysta kilometrów dalej odnaleziony zostaje Kondor.

Linki zewnętrzne

Informacje na oficjalnej stronie autora

Published in: on Marzec 8, 2010 at 11:52 pm Komentarze (0)

poniedziałek kronika dnia . .

Rano po śniadaniu pszejżałem co na klango słuchałem wiadomości takie sobie odnotowano rozdanie oskarów i coś jeszcze było o czym powiem bo warto mamy sęsację twórca skałtingu Baden pałel był za fascynowany narodowym socjalizmem był gościem ministra spraw zagranicznych 3 rzeszy niemiec i zalecał ściślejszą współpracę skałtingu z hitler jugent to jest w od tajnionych materiałach kontr wywiadu wielkiej brytanii z lat trzydziestych. w pszeglądzie prasy odnotowano kongres pisu potem mówiono krutko o prawyborach platformianych by odnotować wojenkę posłów z tabloidami och ja wam pokażę wklejam po niżej tekst piosenki Wiejska.Gdy interes masz do posła nie po traktuj go jak osłatego z bajki który zgłodu odszedł osioł już za młodu osiołkowie w żłoby dano w jednym owies w drugim siano z pośród żłobów w których jada z nie zdecydowania pada . jak ten osioł tak i poseł może długo kręcić nosem chyba żeby w jednym z koryt poseł ujżał spraw kolorytgdy zrozumie czym to pachnie poseł może wybrać trafnie. gdy koryto ładnie pszybrać poseł może dobrze wybrać. chociaż nosi garnitury poseł krnąbrny jest z natury . poseł wierzy w słuszność sprawy gdy załącznik jest ciekawy. Aby zgodnie żyć z posłami trzeba gdzieś między wierszami zawżeć swojej sprawy sedno wszak im nie jest wszystko jednoPosły osły senatory tam na torach tłok był spory po brudziły swe kopyta stojąc w tłoku do koryta. . Od poniedziałku aż po poniedziałek z uporem haruje ferajna, a ja wstaję rano poprawiam pszedziałek poprawiam pszedziałek i fajrant, a ja wstaję rano poprawiam pszedziałek poprawiam pszedziałek i cześć.

Published in: on at 12:15 pm Komentarze (1)

Niedziela kronika dnia.

Rano po śniadaniu wysłuchałem mszy świętej pszez radio potem pszejżałem co na klango po południu byłem z siostrą w karfurze zrobiliśmy drobne zakupy potem siostra zabrała mnie na obiad tam trochę porozmawialiśmy acha zapomniałem powiedzieć, że w super markiecie spotkałem znajomego który prowadzi orkiestrę dętą w kopalni rudna w Polkowicach. pszyjechałem dopiero wieczorem do domu po osiemnastej zapoznałem się z tym co obecnie dzieje się na klango acha nagrywałem piosenki grupy o wl syti ładne one są nie powiem.

Published in: on Marzec 7, 2010 at 8:32 pm Komentarze (0)

Starszy pan wspomina, wspomnień ciąg dalszy.

To było chyba w latach siedemdziesiątych moim zdaniem adaptacja radiowa tej powieści była dobra rolę lekarza Sinuhe grał nie żyjący dawno już Jan świderski rolę prepanatora Ptachora grał chenryk matyjaszkiewicz. Aktor harakterystyczny miał ciekawy głos. Pamiętam adaptację powieści Stanisława lema nie zwyciężony wiele innych było powieści będę o nich mówił w pszyszłości.

Published in: on Marzec 6, 2010 at 10:41 pm Komentarze (0)

Starszy pan wspomina.

Pszypomina mi się cykl słuchowisk radiowych pod wspólnym tytułem najpierw co wieczór powieść w wydaniu dźwiękowym a puźniej codziennie powieść w wydaniu dźwiękowym początek emisji tego cyklu to marzec 1968 roku zaczęto od ogniem i mieczem a potem były dalsze części trylogii Henryka sienkiewicza. wspomnę o jednej powieści Egipcjanin Sinuhe poniżej zamieszczę jej omówienie.
Egipcjanin Sinuhe (fin. Sinuhe egyptiläinen) – najsłynniejsza powieść historyczna Miki Waltariego, wydana w 1945 roku. Podstawą powieści jest tradycyjna Opowieść o Sinuhe.

Jej bohaterem jest lekarz Sinuhe, którego urodzenie i pochodzenie otoczone są tajemnicą. Jako królewski trepanator związany z najwybitniejszymi osobistościami epoki, wmieszany zostaje w wydarzenia i intrygi swoich czasów, przeżywa wojny, rewolucje i prześladowania, kocha i nienawidzi, wreszcie kończy jako wygnaniec. W książce bohater sam opowiada o wydarzeniach i przedstawia o nich opinię mieszkańca starożytnego Egiptu.

Książka została przetłumaczona na 40 języków. W Stanach Zjednoczonych była najlepiej sprzedawaną powieścią zagraniczną do czasu wejścia na rynek Imienia róży Umberto Eco.

Bohaterowie

Sinuhe - dziecko odnalezione przez Kipę w trzcinowej łódce płynącej Nilem. Jako dziecko miał zostać żołnierzem, kontynuował jednak lekarski fach ojca, przewyższając go jak i swój stan. Zostaje królewskim trepanatorem, młodziutki Amenhotep IV nadaje mu przydomek “Ten, Który Jest Samotny”, zwiedza świat z wiernym sługą Kaptahem, zarabia leczeniem, zdobywa informacje i wraca do Egiptu, uczestnicząc we wszystkich dramatycznych momentach historii.

Kipa, Senmut - ubodzy przybrani rodzice Sinuhe, mieszkający w dzielnicy ubogich w Tebach. Senmut leczy ubogich, a Kipa prowadzi dom. Skrzywdzeni później przez syna, który zaprzedał ich majątek życia i zabezpieczenie życia pośmiertnego, ostatecznie jednak przez niego pochowani.

Totmes - przyjaciel Sinuhe z dzieciństwa, mistrz realistycznych przedstawień w sztuce.

Kaptah - wierny jednooki sługa Sinuhe, rozsądniejszy od swego pana, który pozwala się mu z sobą spoufalać. Jak wielokrotnie podkreśla, dba wielce o to, by rozsądnie i z umiarem okradać swego pana i szkody mu żadnej tym nie uczynić.

Inteb

Ptahor – królewski trepanator, starzec, który dokonał nieudanej trepanacji czaszki umierającego faraona Amenhotepa III. Osobistym pomocnikiem mianował w tej operacji Sinuhego, zapewniając mu tym późniejszą pozycję. Innym jego pomocnikiem był Tamowacz Krwi, prosty człowiek z ludu, którego jedyną pomocną właściwością było cudowne tamowanie krwawienia swą obecnością.

krąg rodziny faraona

faraon Amenhotep III.
Królowa Teje, jego małżonka o murzyńskiej urodzie, po śmierci męża władająca krajem w czasie niepełnoletności następcy tronu.
ich syn Amenhotep IV (później faraon Echnaton), piewca kultu Atona a tym samym reformator religijny Egiptu, zwalczający inne kulty, zwł. Amona
Baketamon, siostra Echnatona, jego 2. żona
księżniczka Mitanni, pierwsza żona faraona, miała około 6 lat, gdy zmarła posłana do Egiptu przez króla Mitanni.
kapłan Eje - potężna osoba w państwie, wywyższony przez królową Teje
Horemheb - dowódca wojsk Echnatona

Kobiety

Nefernefernefer poznana w Domu Życia bogata prostytutka egipska. Przyczyni się później do roztrwonienia całego majątku Sinuhe jak i jego rodziców, żądając prezentów w zamian za niezajmujące chwile rozkoszy, porzucając go wraz z końcem pieniędzy, jakie posiadał.

Minea – kapłanka boga-byka kreteńskiego, uwolniona przez bohatera z haremu króla babilońskiego. Pomógł jej w ucieczce i stanowili niemal idealną parę, gdyby nie to, że Minea musi pozostać czysta i odejść na zawsze do pieczary w jaskini ich boga.

Merit – pracuje w szynku “Ogon Krokodyla”, wykupionym przez Kaptaha po powrocie do Egiptu. Matka jedynego syna Sinuego, Tota.

Kraje czerwone

czyli obce starożytne krainy, po których podróżował Sinuhe:

Syria, port Simira
przerażający Habirowie, których pokonuje armia Horemheba
Babilon z jego tłustymi mieszkańcami i królem Burnaburiaszem, który urządza podczas pobytu Sinuhe i Kaptaha w jego kraju Dzień Fałszywego Króla.
Hatti - kraj przerażających Hetytów wielkiego króla Suppiluliumasa I
Amurru - kraj Hyksosów, rządzony przez króla Aziru
beztroska Kreta, w której każdy król nosi imię Minos, a każdy główny kapłan Minotauros. Z rodziny królewskiej pochodziła Minea.

bogowie

Egipt:
Amon
skarabeusz
Re-Horahte
Aton
Syria:
Baal
Babilon:
Astarte i “dziewice” - prostytucja świątynna,
również kapłani-astrologowie z Wieży Marduka.

Kreta:
bóg-byk, bóg morza, potwór przetrzymywany w jaskini przybrzeżnej, który póki żyje (a szczyci się być jedynym żywym bogiem) - póty Kreta jest bezpieczna.

Ekranizacja

Powieść została zekranizowana w 1954 roku - film The Egyptian w reżyserii Michaela Curtiza w Polsce jest znany pod tytułem Egipcjanin Sinuhe.

.

Published in: on at 8:45 pm Komentarze (1)